winterlake01.JPGwinterlake02.JPGwinterlake03.jpgwinterlake04.jpgwinterlake05.jpgwinterlake06.jpgwinterlake10.JPGwinterlake11.JPGwinterlake12.jpgwinterlake13.jpgwinterlake14.jpgwinterlake15.JPGwinterlake16.jpgwinterlake17.jpg

SŁOWO NA XXVI NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ - 25.09.

"U bramy pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza". (por. Łk 16, 20-21)

Słuchając  niedzielnej Ewangelii, z pewnością dochodzimy do wniosku, że jakże nieroztropnie postępował bogacz żyjąc tylko swoim bogactwem i chęcią używania świata. Nie dostrzegał, że tuż obok niego, w zasięgu jego wzroku i ręki, leży skrzywdzony przez los, człowiek. Bogacz, jak mówi nam Ewangelista Łukasz - dzień w dzień świetnie się bawił (w.19). Nie dostrzegał okrytego wrzodami Łazarza. A może i dostrzegał, ale jego serce było zatwardziałe i zimne,egoistyczne. Potrzeba było jednak mocnego uderzenia, potrzeba było faktu śmierci, by w końcu zrozumiał bezsensowność takiego stylu życia. Czasem bywa tak, że dopiero wtedy dla wielu zbliżająca się śmierć otwiera oczy i uczy właściwej postawy. 

     Z Ewangelii wyciągamy wniosek, że ani bogactwa, ani żaden dobrobyt nie dają pełnego szczęścia człowiekowi tu na  ziemi. Szczęście to może nam zapewnić rozumne korzystanie z tych dóbr i dzielenie się nimi z innymi, zwłaszcza potrzebującymi. Chrystus przestrzega nam przed obojętnością  na nędzę drugiego człowieka. On idąc przez ziemię zawsze pomagał; leczył, uzdrawiał,karmił, rozmnażał chleb. Obyśmy zawsze umieli naśladować naszego Mistrza w świadczeniu dobra innym ludziom.

Joomla templates by a4joomla